36 tydzien
Zyjemy. I chyba przezyjemy. Jak ciaza z Mikolajem byla dla mnie strasznie ciezka psychicznie, tak ta jest ciezka i fizycznie i psychicznie. Szczerze powiem, ze jeszcze rok temu nie wierzylam w nic takiego, ze ciaza to choroba. Zmienilam zdanie. Ja jestem doslownie chora na ciaze. Gdybym mogla to siedzialabym juz na L4, szkoda, ze nikt mi za to nie zaplaci, a platne macierzynskie w UK trwa tylko 9 mcy i tyle zamierzam na nim byc. Mam dosc ciaglej zgagi, nie spania po nocach, zespolu niespokojnych nog, wahania nastrojow, pernamentnego zmeczenia bez mozliwosci zasniecia, chodzenia do toalety doslownie co chwile. Jest to zdecydowanie moja ostatnia ciaza. Nie dam sie w zyciu juz na to namowic. Na szczescie z Alicia wszystko dobrze, w piatek idziemy na ostatni scan po ktorym maja zdecydowac czy Alicia zostanie wywolana do zycia po drugiej stronie szybciej badz pozniej. Najpozniejszy termin to 25 listopad. Do szpitala chodze juz raz w tygodnium tak o, pokazac sie, ze jestem c...