Kiedy nie ma w domu dzieci jesteśmy...

... niegrzeczni.
Serio? Aha.
Tyle rzeczy do zrobienia.

Mikołaj poleciał z dziadkiem do Polski! JUHUUU!
Szczerze? W zeszłym roku byłam cała w stresie. W tym roku? NIE MOGŁAM SIĘ DOCZEKAĆ!
Po tym całym roku, lockdownie, nie chodzeniu do szkoły należy mi się kilkutygodniowy odpoczynek od mojego pierworodnego.

A my?! Pełno nas wszędzie! Jeździmy, robimy zakupy, chodzimy na kilku godzinne spacery po pracy, szukamy nowych, niesamowitych miejsc, jest pięknie. Ciesze się tymi chwilami. Zaliczyliśmy kilka randek, mogliśmy przegadać wiele spraw.

W domu jest zadziwiająco czysto. Odkurzamy raz w tygodniu i jakoś dziwnie mało prania jest.

A Mikołaj? Kurcze! W życiu w tym kraju nie zapewniłabym mu takich atrakcji! Dzieci ma przez 12h na dobę, lody, jezioro, kuzynów, kuzynki, sąsiadki, sąsiadów, dzieci na pęczki i jeszcze trochę dzieci. I oczywiście pogoda bo tutaj to niestety ale jest jak jest. Pieniądze są ale pogody nie ma.

Niech się bawi to moje dziecko, w końcu to jego wakacje. Wizytę u R. ma odbębnioną. Teraz same szaleństwa.

A z Mikim mam ciągły kontakt telefoniczny ponieważ dostał przed wyjazdem telefon komórkowy z karta swoją własną. Szczęściarz.

Udanego weekendu życzę i zapraszam na instagrama lenasiks.

Komentarze

Popularne posty