Pamiątka na późniejsze czasy.
Może ze mnie okrutna i bezduszna matka ale nie potrafię wyprowadzić Mikołaja z błędów w kilku słowach, które używa. Dla mnie jest to tak urocze, że te słowa i wyrażenia zostały w naszym słowniku i już dosłownie wszyscy tak mówimy.
Włącznie z polskimi sąsiadkami.
Postanowiłam sobie, że je tutaj wypiszę, a tak o, na pamiątkę, bo przecież pamięć taka ulotna, a ja pewnie sama wypisując je tutaj o kilku zapomnę.
PCIUK- kciuk
FIFOŁEK- fikołek
OBYBOJE- obydwoje
CHŁÓCIĆ SIĘ- kłócić się
No i jak też powiedziałam, tak też większości zapomniałam. Ale dopiszę je sobie tutaj w wolnej chwili.
Ogólnie przez miesiąc nie działo się nic wyjątkowego.
Oprócz tego, że znowu zaczęliśmy remont co powoduje nie małe spięcia. Ale docieramy się. Na szczęście Czarek jest bardzo cierpliwy i ja też. Widzę małe światełko w tunelu, powoli zbliżamy się do końca tego żmudnego g... które zaczeliśmy.
Nikt mnie nie rozumie. Wszyscy wyśmiewają moje marzenia o Dysonie Cyklon V10. A o czym innym mam marzyć? Do Stanów na razie nie polecę, dom mam, prawie męża mam, zdrowie mamy, dziecko mam idealne więc czego mogę więcej chcieć niż odkurzacz który ułatwi mi życie? W dodatku design ma co najmniej zajebisty. Tak, zdecydowanie jest to moje marzenie.
Aha, no i dostałam pracę. Dostałam pracę jakieś 3 tygodnie temu i nie przepracowałam ani jednego dnia. Gościu mnie ciągle zwodzi, pisze, że w tym tygodniu nie ma czasu i tak dalej i tak dalej. A już się ucieszyłam. E tam, znajdzie się coś innego. I za lepsze pieniądze.
Ślubne sprawy w końcu idą do przodu.
Okazało się, że będą także poprawiny. Nie chciałam tego ale ze mnie za miękka pipka jest i nie potrafię powiedzieć nie, zwłaszcza jak ktoś atakuje mnie tysiącem argumentów.
Mamy już:
- salę- opłacona, podpisana umowa,
- zaproszenia- zamówione, opłacone,
-florystka- podpisana umowa,
- fryzjerka- fryzura próbna w grudniu,
-makijażystka- tak samo,
-fotograf,
-DJ
-suknia
Do załatwienia:
-tort
-obrączki
-ubranie dla Mikołaja
-butle z helem
- i pewnie kupa innych rzeczy.
Zamawiam większość rzeczy z aliexpress żeby zmniejszyć koszta i jakoś rozłożyć je na kilka miesięcy żeby aż tak nie bolało. Matko jak ja chciałabym już dostać te pracę. Idę na rozmowę pod koniec tego tygodnia. Jak bym dostała te pracę to chyba by mi sodówka do głowy uderzyła. Boję się tego ale zarazem jestem taka podekscytowana. Chcę ją dostać byle już w domu nie siedzieć, zaczynam mieć przez to depresję. Czuję się taka zbędna i mało potrzebna.
A dobra, kupie sobie ten odkurzacz. W końcu w piątek Black Friday i może upoluję go chociaż w trochę niższej cenie... A i zdecydowanie humor się pewnie poprawi...
Jak ja dawno do Ciebie nie zaglądałam :*
OdpowiedzUsuńWróciłaś na bloga? :D <3 Ja też wracam i będę tu zaglądać :D STwierdziłam, że czas najwyższy wrócić na stare śmieci bo na innych blogach jakoś nie chce mi się pisać :) Kupiłaś ten odkurzacz? :P
OdpowiedzUsuńWonderful article! That is the type of information that should be shared
OdpowiedzUsuńacross the internet. Disgrace on Google for no longer positioning this post higher!
Come on over and discuss with my web site . Thank you =)